poniedziałek, 30 marca 2015

(Wielki) powrót

Dawno mnie tu nie było.  Może trochę nawet o tym wszystkim zapomniałam?  Ale przecież każdy człowiek może mieć gorszy okres w swoim życiu. Mój ciągnie się stosunkowo długo.  No ale cóż po to człowiek ma uczucia żeby mieć gorsze ale i te lepsze dni.  Bo przecież każdy ma kryzys krótszy lub dłuższy. Ale nie o tym..
Nie jestem już tą samą dziewczyną co byłam wcześniej (może brzmi to banalnie ale tak jest)  mój system wartości zmienił się,  nie liczy się teraz zdanie innych, chodzenie gdzieś ze znajomymi.Nie.  Teraz za cel postawiłam sobie spełnienie swojego marzenia ale żeby to się udało muszę teraz solidnie wziąść się do nauki. Leżąc sobie w łóżku i czytając chyba z setny raz ten sam temat z biologii dochodzę do wniosku że to najwyższy czas żeby napisać coś (co pewnie znów zabrzmi banalnie) co pokrzepi kogoś i da do zrozumienia ze jak się chce to można zrobić wszystko na co ma się ochotę.  Tak.. Mam prawie 16 lat, jestem może trochę zagubiona w tym całym pogmatwanym świecie i teraz chcąc napisać coś w stylu "mów co myślisz,  rób to co uważasz za słuszne przecież mamy wolny kraj,  bez cenzury z wolnością Wypowiedzi" pewnie dużo ludzi powie "co ta szesnastolatka może wiedzieć o tych rzeczach" i może i będą mieć rację.. Ale pisze właśnie to, bo czuję że tak musze,  może to i naiwne.  Wiara w wolność wypowiedzi.. I tak twoje zdanie nie interesujenikogo - otóż nie,  mnie interesuje każde MĄDRE słowo.  Cóż jako podsumowanie..  cieszcie się ze możecie spełniać marzenia,  bo możecie musicie tylko w to uwierzyć i ruszyć pupy do góry.  A jak chcecie zmieniać świat to zacznijcie od siebie,  (znów banalna i oczywista wypowiedź)  może coś do was trafi,  może się uda zmienić komuś życie.
 I wyszedł post o wszystkim i zarazem o niczym..

    Dzindzia :*